Jerzy Owsiak w rozmowie ze „Zwierciadłem” ujawnił odpowiedź na często zadawane w przestrzeni medialnej pytanie o domy i mieszkania Jerzego i jego żony. Tajemnica została wreszcie wyznana.
W mediach krążyły od dawna doniesienia, że Owsiakowie bardzo często kupują nowe domy i ciągle się przeprowadzają. Jaka jest prawda na temat tych doniesień:
„Dzidzia ma niesamowity talent do budowania, urządzania, ale też potrzebę, by nic nie było stałe, dlatego wciąż sprzedajemy mieszkania i przenosimy się do nowych. Żeby chociaż większych! Ale nie, po prostu innych. Nagle Dzidzia mówi: 'Nie, tu już jesteśmy za długo’. I się zaczyna”
– wyjawił w wywiadzie Owsiak.
Owsiak przyznał również, że on żyje bardzo skromnie i nie obchodzą go jakieś błahostki, zbytki czy błyskotki. Nie interesuje się modnymi ciuchami, czy kupowaniem najnowszych, technologicznych gadżetów.
„Nie mam pragnień, żeby mieć coś lepszego, większego, najmodniejszego. Kiedy jesteśmy u przyjaciół w Nowym Jorku, wpadam do outletu, do kosza wrzucam bluzy, podkoszulki, buty, potem chodzę w tym cały rok. Tę praktyczność mam chyba po ojcu, któremu stare ciuchy trzeba było wyrzucać po kryjomu. W tych kwestiach jestem typowym Kowalskim, w tłumie – nie do rozpoznania. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z życia”
– podsumował.
Źródło: Zwierciadło

