Sztuka współczesna powinna być czymś, co roznieci chociaż przez chwilę żar estetyczny w człowieku, pokieruje go w stronę piękna, wartości czy doznań estetycznych. Tymczasem dziś, zwłaszcza w polskim wydaniu lewicowym mamy do czynienia z prezentacją jakiegoś anty-estetycznego, zwierzęcego, idiotycznego eksponowania swoich psychicznych zaburzeń.
To co miało miejsca w Muzeum Sztuki Współczesnej, siedzibie anty-sztuki dotowanej przez Rafała Trzaskowskiego milionami z podatków warszawiaków, przeraża i przerażać będzie nadal. Oto spotkanie noworoczne Towarzystwa Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie / Museum of Modern Art in Warsaw. Przedpremierowy pokaz BOW work in progress Wojciecha Grudzińskiego, który dostał Paszport Polityki 2024 w kategorii Scena.
Dla ludzi o mocnych nerwach:
Czy czujecie się obdarzeni estetycznym przeżyciem, pięknem, wartością sztuki? Czy macie może wrażenie, że przed wami stoi człowiek o ewidentnych potrzebach opieki psychiatrycznej?
Źródło: Facebook

