FATALNE informacje nt. Piotra ŻYŁY!

Nie da się ukryć, że spodziewaliśmy się o wiele lepszych rezultatów Piotra Żyły podczas trwającego Turnieju Czterech Skoczni. Skąd słabsza dyspozycja? Rafał Kot upatruje przyczyn w zmianie mentalnej skoczka – sprawę komentuje Marek Bobakowski z Wirtualnej Polski.

67. TCS. Kamil Stoch zadowolony z rozpoczęcia Nowego Roku. Opublikował wymowne zdjęcie
Piotr Żyła zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Na półmetku rywalizacji. Pozycja nie jest zła, ale już występ polskiego skoczka w Garmisch-Partenkirchen (11. miejsce) i ogromna strata do liderującego Ryoyu Kobayashi (prawie 50 punktów) powodują, że kibice czują się zawiedzeni.

Mają prawo. Przecież Żyła w Pucharze Świata 2018/19 już pięciokrotnie stawał na podium. A 11. pozycja uzyskana w Nowy Rok w Ga-Pa jest najsłabszym wynikiem w tym sezonie. Żyła miał walczyć o triumf w całej serii TCS, a na razie musi martwić się o miejsce w pierwszej „10”.
Portal sport.pl zamieścił rozmowę z Rafałem Kotem, który w dość kontrowersyjny sposób opisał problem Żyły.

Były fizjoterapeuta reprezentacji Polski, a także ojciec skoczka Macieja Kota, twierdzi, że słabszej postawy należy szukać w zmianie mentalnej zawodnika. Przypomnijmy, że Żyła postanowił odciąć się od mediów, stroni od rozmów z dziennikarzami, przestał żartować, nawet jego profile social media zostały wyciszone. – Koncentruję się tylko na skokach – zapowiedział skoczek. I tak zrobił.

– Myślę, że mentalna przemiana przydusiła Piotra Żyłę – stwierdził Kot. – Nie ma błysku i tej radości ze skoków. Na początku jeszcze potrafił się cieszyć z latania mimo tej „przemiany mentalnej”, ale teraz moim zdaniem zaczyna go to dusić. Nie jest sobą i zaczyna to się odbijać. To jest po prostu nienaturalne.

Kot przyznał, że jego zdaniem do takiej metamorfozy doszło zbyt szybko. – Można dążyć do zmiany, ale krok po kroku. On jednym cięciem, z wesołego, roześmianego i naturalnego dodajmy Piotra Żyły, stał się mrukiem patrzącym w czubek butów. Według mnie to go stłamsiło – dodał.

Przypomnijmy, że środa (2.01.) jest dla skoczków jedynym wolnym dniem podczas 67. TCS. Wykorzystają go na podróż z Garmisch-Partenkirchen do Innsbrucka. Treningi i kwalifikacje na Bergisel zostaną rozegrane w czwartek (3.01.). Dzień później odbędzie się natomiast trzeci konkurs zawodów.

Paweł Rzepecki




Komentarze