Amerykańska sprinterka Sha’Carri Richardson, jedna z czołowych lekkoatletek świata została aresztowana w hrabstwie Orange na Florydzie.
Cała historia zaczęła się w czwartek 29 stycznia 2026 roku, kiedy to policja zatrzymała 25-latkę podczas kontroli drogowej za przekroczenie prędkości. Richardson miała prowadzić z prędkością powyżej 100 mil na godzinę (ok. 167 km/h) na autostradzie w okolicach Orlando, „niebezpiecznie zbliżając się do innych pojazdów i przecinając pasy ruchu, aby wyprzedzać”. Została oskarżona o niebezpieczne przekroczenie prędkości zgodnie z przepisami stanu Floryda.
Po zatrzymaniu Richardson trafiła do aresztu hrabstwa Orange, gdzie została zatrzymana, po czym wpłaciła kaucję w wysokości 500 dolarów i odzyskała wolność. Zgodnie z lokalnymi przepisami tzw. „super speeder law”, prowadzenie z prędkością 50 mil na godzinę powyżej limitu lub powyżej 100 mph może wiązać się z karą grzywny, a w skrajnych przypadkach nawet karą pozbawienia wolności.
To jednak nie pierwsze problemy prawne w życiu Richardson. W lipcu 2025 roku lekkoatletka została aresztowana na lotnisku Seattle–Tacoma w stanie Waszyngton w związku z domniemaną napaścią na swojego partnera, także znanego sprintera Christiana Colemana. Po tym incydencie Richardson przeprosiła publicznie i zapowiedziała pracę nad sobą.
Kariera Richardson obfitowała w sukcesy sportowe — zdobyła srebrny medal na 100 m oraz złoto w sztafecie 4×100 m podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 2024, a wcześniej wielokrotnie błyszczała w międzynarodowych zawodach. Jednocześnie jej życie prywatne i poza-startowe wybory często przyciągały uwagę mediów, w tym sytuacja z dyskwalifikacją w 2021 roku z powodu pozytywnego testu na THC, która wykluczyła ją z igrzysk w Tokio.
Obecne aresztowanie stawia pod znakiem zapytania dalsze starty Richardson i budzi pytania o wpływ problemów pozasportowych na jej karierę. Przed 25-latką teraz kolejne wezwania do sądu i potencjalne konsekwencje prawne wynikające z oskarżeń o niebezpieczną jazdę.
Źródło: Reuters,sport.pl

