NIE ŻYJE Paweł Adamowicz!

Paweł Adamowicz nie żyje. Wieloletni prezydent Gdańska miał 53 lata. Wczoraj  został dźgnięty  nożem na scenie podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Oprawcą okazał się Stefan W. – karany kilkakrotnie za rozboje. Adamowicz przeszedł 5-godzinną operację. Nie oddychał samodzielnie po zabiegu.

Do zdarzenia doszło chwilę przed „Światełkiem do Nieba”, o godz. 19:55 27-letni napastnik wszedł na scenę z naklejką „media” i dźgnął Pawła Adamowicza nożem, zadając mu kilka ciosów. Uszkodzona została m.in. aorta.

Mężczyzna po ataku podniósł ręce do góry, wykonując gest triumfu. Przez mikrofon zaczął krzyczeć: – Halo! Halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski „napastnik, by wejść na scenę, skorzystał z plakietki „media”, która rozdawana jest dziennikarzom. Według źródeł Wirtualnej Polski, podczas finału WOŚP w Gdańsku nie przeprowadzono kontroli plecaków w pobliżu sceny. Co więcej, wśród ochroniarzy mieli być bardzo młodzi ludzie, 17-latkowie.”

Wyrażamy głęboki żal z powodu tego zdarzenia. Można nie lubić pewnych opcji politycznych, nie zgadzać się z wyrokami, protestować, ale nikogo nie upoważnia to do dokonywania zabójstw czy przemocy. Niestety najłatwiej jest reagować agresją. Codziennie wszyscy wzajemnie obrzucają się wyzwiskami, często samemu nie widząc dlaczego tak naprawdę to robią, czyniąc to w imię jakiejś opcji politycznej. I mówię tutaj o każdej stronie od lewej do prawej.

Paweł Rzepecki




Komentarze