Cały świat WYŚMIAŁ Wałęsę za strój na pogrzebie Busha!

Lech Wałęsa wystąpił na ceremonii pożegnania George’a W. Busha w czarnym golfie z literami „OTUA”. Bo tylko tyle dało się wyczytać z ”KONSTYTUCJI” spod poły marynarki. Były prezydent może to sobie tłumaczyć ile chce, ale uprawianie polityki na pogrzebie to skandal. Amerykanie to wiedzą i dzisiaj udowodnili.

Jak słusznie zauważył Marcin Makowski z Wirtualnej Polski :

Prezydent Bush walczył o wolność, o prawdę i uczciwość i chcę światu przekazać, że walka toczy się dalej. Chcę przekazać, że w Polsce zlekceważyliśmy demokrację, pozwoliliśmy populistom, demagogom zwyciężyć. I dziś mamy kłopot” – mówił były prezydent Lech Wałęsa na konferencji prasowej w Waszyngtonie, chwilę przed rozpoczęciem ceremonii pogrzebowej byłego prezydenta George’a Walkera Busha. Rzeczy dotyczyła czarnego golfu ze sloganem KONSTYTUCJA, który założył do marynarki z Matką Boską w klapie. Wałęsa podobnie leciał ubrany w samolocie polskiej delegacji do USA. ”Ponieważ uważałem, że nasze rozmowy do niczego nie doprowadzą, postanowiłem, że przemówi koszulka” – skomentował wcześniej, pytany o ewentualną rozmowę z Andrzejem Dudą na pokładzie.

I tutaj przychodzi do głowy zasadnicze pytanie: gdzie zaczyna się i gdzie kończy przestrzeń manifestacji politycznej? Czy każde miejsce i każda okazja każą Nobliście opowiadać o sytuacji w naszym kraju? Wydarzenie takie jak pogrzeb prezydenta Stanów Zjednoczonych udowadniają, jak bardzo nie na miejscu był gest Wałęsy. Amerykanie bowiem – nawet w momencie brutalniejszych od polskich podziałów politycznych – potrafią wznieść się ponad partyjną małostkowość. W waszyngtońskiej katedrze usiedli obok siebie Donald Trump, Barack Obama, Bill Clinton, Jimmy Carter i G.W. Bush junior. Przed Kapitolem, z rotundy którego asysta wojskowa znosiła trumnę, honory byłej głowie państwa oddali natomiast przedstawiciele Izby Reprezentantów i Senatu, zarówno republikanie jak i demokraci. Pędzący na co dzień Waszyngton, zatrzymał się na dzień ogłoszony żałobą narodową. Właśnie w takich momentach Amerykanie przypominają sobie na jakich fundamentach, trwalszych niż rządy jakiegokolwiek polityka, spoczywa ich państwo. Z jaką powagą traktuje się urząd, który sprawowali.

W tym wszystkim, z naszymi wojenkami, wyglądaliśmy podczas tej wzruszającej uroczystości śmiesznie. Z setek gości, których widziałem podczas śledzenia uroczystości w telewizji, nie dostrzegłem żadnego mężczyzny, który nie przyszedłby w garniturze pod krawatem. Tego wymaga bowiem nie tyle nakaz chwili, co zwykły, elementarny szacunek do osoby zmarłej. W tym momencie nie liczy się nic innego, niż wspomnienie jej dziedzictwa i dokonań. W przypadku długiego życia G.W. Busha – jego kariery politycznej i wojskowej było co opowiadać. Biograf prezydenta wspomniał nawet w pewnym momencie jego wizytę w Krakowie, w szpitalu dla dzieci chorych na białaczkę. Mówił o jego łzach, emocjach i prawdziwej twarzy. Córka Bushów zmarła właśnie na tę chorobę w wieku trzech lat. Mowa była również o jego heroicznych dokonaniach podczas II wojny światowej i radosnych momentach życia. Aktualnej polityki – a byłoby o to łatwo – nikt w pogrzeb nie mieszał.

Tym bardziej nie do obrony okazała się postawa Wałęsy, z którego manifestacji goście mogli ujrzeć tylko litery, układające się w napis ”OTUA”. Reszta ”KONSTYTUCJI” nie wystawała zza marynarki. Nie chcę przez to powiedzieć, że prezydent Wałęsa nie ma prawa wyrażać swoich poglądów. Że nie ma dla niego przestrzeni do walki z obecnym rządem – jeśli taką uznaje za stosowną. Na tym w końcu polega demokracja, o którą w latach 80’ walczył, i z której praw dzisiaj korzysta. Na wszystko jest jednak czas i miejsce. Na pogrzebach głów obcych państw, skupmy się właśnie na nich. Bo inaczej z hasła ”KONSTYTUCJA”, zostanie tylko ”JA”. Niestety coraz w zachowaniu Wałęsy nie widać niczego więcej. Nie tak chciałbym go pamiętać.
Z Polski śmieją się media na całym świecie :

”Dziadek w golfie z Matką Boską w klapie marynarki na pogrzebie George’a Busha – Nikt nie zamawiał błazna” – czytamy w amerykańskim portalu informacyjnym.

”Noblista OSZALAŁ. Ubrał się jak na ryby” – czytamy w Kanadyjskich mediach.

”POLSKA ŻENUJE na pogrzebie Busha” – pisze francuski publicysta.

”Bezdomny zabłądził i trafił na pogrzeb Busha”

To tylko łagodniejsze nagłówki światowych mediów. Tym razem głęboko wstyd nam za Lecha Wałęsę. Jedynie Andrzej Duda zachował powagę i odciął się od polityki zapraszając agencyjnego Wałęsę do wspólnego lotu.

Najbardziej wściekli są jednak Amerykanie – internauci wyłapali „strój” Wałęsy i nie zostawili suchej nitki : „Kto tam wpuścił tego MENELA” – grzmi Steve z Minessoty.



Komentarze



„Wałęsa miał zarzucić koszulkę „KONSTYTUCJA” na TRUMNĘ Busha!”

5 Grudnia w Narodowej Katedrze w Waszyngtonie uroczyście pożegnano George’a H. W. Busha, 41. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przy trumnie legendarnego polityka zgromadzili się jego najbliżsi, przyjaciele, głowy państw, światowi przywódcy, a także żałobnicy, dla których polityk był wyjątkowym mężem stanu. Nie zabrakło też prezydenta Andrzeja Dudy i byłego prezydenta Lecha Wałęsy.

Jeden z obserwatorów wydarzenia stwierdził, że Lech Wałęsa nosił się z zamiarem zarzucenia koszulki „Konstytucja” na trumnę George’a Busha – powstrzymał go jego współtowarzysz – relacjonuje obserwator. Czy naprawdę Lech Wałęsa byłby zdolny do takiego posunięcia? Co prawda na arcy ważny pogrzeb przyszedł w golfie manifestując poglądy zamiast zachować powagę, jednak zarzucenie koszulki na flagę okrywającą trumnę byłoby ogromnym nietaktem.

W uroczystościach żałobnych w episkopalnej Katedrze Narodowej w Waszyngtonie uczestniczyło aż trzy tysiące osób. We mszy uczestniczyli m.in. jego syn George W. Bush, który podczas uroczystości wygłosił przemówienie, a także pozostali żyjący jeszcze, byli prezydenci USA: Jimmy Carter, Bill Clinton i Barack Obama wraz z małżonkami.

Z gości zagranicznych, wyłączając polskich prezydentów, na pogrzebie byli obecni, m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel, król Jordanii Abdullah II z królową Ranią, gubernator generalny Australii Peter Cosgrove z małżonką i książę Walii Karol.

Wbrew opini internetowych hejterów prezydent Andrzej Duda zajął miejsce wraz z Angelą Merkel czy księciem Karolem – nie pozostał niezauważony – został przywitany przez byłych prezydentów USA – jednak nikt nie robił z tego powodu zdjęć tak jak Lechowi Wałęsie.



Komentarze



Cały świat ŚMIEJE się z Wałęsy – „Kto wpuścił tam MENELA?” WSTYD.

Lech Wałęsa wystąpił na ceremonii pożegnania George’a W. Busha w czarnym golfie z literami „OTUA”. Bo tylko tyle dało się wyczytać z ”KONSTYTUCJI” spod poły marynarki. Były prezydent może to sobie tłumaczyć ile chce, ale uprawianie polityki na pogrzebie to skandal. Amerykanie to wiedzą i dzisiaj udowodnili, prezydenta Wałęsę skrytykowali i wyśmiali nawet…czytaj dalej>>

 



Komentarze