Śledczy zakończyli sekcje zwłok czteroosobowej rodziny, której ciała znaleziono w mieszkaniu przy ulicy Władysława Jagiełły w Kielcach. Na wstępne wyniki badań trzeba będzie jeszcze poczekać. Prokuratura sprawdza, co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami mieszkania na osiedlu Pod Dalnią.
Do tragedii doszło we wtorek, 13 października. Tego dnia rano służby otrzymały zgłoszenie dotyczące ciała mężczyzny znajdującego się przy balkonie jednego z bloków przy ulicy Jagiełły. Po wejściu do mieszkania policjanci dokonali kolejnego tragicznego odkrycia. W środku znaleźli ciała trzech osób: kobiety i dwóch młodych mężczyzn.
Ofiary to 52-letnia kobieta oraz jej synowie w wieku 16 i 18 lat. Na zewnątrz budynku znaleziono ciało 55-letniego ojca rodziny.
Sekcje zwłok zakończone. Kiedy poznamy wyniki?
Oględziny miejsca zdarzenia trwały około 12 godzin i zakończyły się we wtorek wieczorem. W czynnościach uczestniczyli prokuratorzy, policjanci oraz lekarz sądowy. Zabezpieczono również ślady i przedmioty, które mogą mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania.
W środę, 14 października, przeprowadzono sekcje zwłok wszystkich czterech osób. Jak wynika z najnowszych informacji przekazanych przez „Fakt”, badania zostały zakończone. Na wstępne wyniki trzeba jednak poczekać do przyszłego tygodnia. Zebrany materiał ma pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności i przyczyn śmierci.
Czy doszło do samobójstwa rozszerzonego?
Jedną z głównych hipotez branych pod uwagę przez śledczych jest tzw. samobójstwo rozszerzone. Według dotychczasowych ustaleń 55-letni mężczyzna miał najpierw pozbawić życia żonę i dwóch synów, a następnie odebrać sobie życie. Prokuratura podkreśla jednak, że postępowanie trwa, a ostateczne wnioski będą zależały od zgromadzonego materiału dowodowego.
W mediach pojawiły się również nieoficjalne informacje, według których do zabójstwa mogła zostać użyta siekiera. Śledczy nie potwierdzili dotychczas tych doniesień.
Rodzina nie była wcześniej notowana
Szczególne poruszenie budzi fakt, że wcześniejsze informacje nie wskazywały na problemy, które mogłyby zapowiadać tak dramatyczny rozwój wydarzeń. Jak przekazała prokuratura, członkowie rodziny nie byli wcześniej karani, a pod wskazanym adresem nie odnotowano interwencji policji.
Funkcjonariusze przesłuchują świadków i analizują zabezpieczone dowody. Celem śledztwa jest dokładne odtworzenie przebiegu wydarzeń i ustalenie, co doprowadziło do tragedii.

![Zabił dwóch synów, żonę, a na końcu siebie. Horror w Kielcach. [AKTUALIZACJA]](https://wyborcza24.pl/wp-content/uploads/2026/09/andrzejrembowski-police-4261161-2-1-768x511.jpg)