Skoczek zakończył karierę, bo dostał ofertę pracy z Polski

Gabriel Karlen / fot. Facebook/Gabriel Karlen

Gabriel Karlen w niedzielny wieczór poinformował swoich fanów za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych, że zdecydował się zakończyć swoją karierę sportową. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że sportowiec ma… zaledwie 25 lat. 

Gabriel Karlen oficjalne oświadczenie zdecydował się zamieścić na Facebooku. Napisał w nim, że jest skoczkiem narciarskim od 17 lat i przez ten czas osiągnął więcej niż odważył się marzyć w dzieciństwie. Dodał, że nigdy nie wyobrażał sobie, że m.in. weźmie udział w zawodach Pucharu Świata. 

Czytaj także: Polscy tenisiści w niebezpieczeństwie? Australia płonie, a oni grają turniej…

Na tym niestety lista jego osiągnięć sportowych na arenie międzynarodowej się kończy. W Pucharze Świata zadebiutował w 2014 roku. Jednak jeden jedyny punkt, jaki udało mu się zdobyć w tych zawodach, dopisał do swojego konta dwa lata później. 

Co ciekawe, dużo lepiej radził sobie w krajowych zawodach. Tytuł wicemistrza Szwajcarii i cztery medale w konkursach drużynowych – to cały jego dobytek. 

25 lat to dla skoczka wiek, kiedy już powinien mieć na swoim koncie przynajmniej kilka poważnych trofeów. Przez 5 lat jego największym osiągnięciem było 30 miejsce w jednym z konkursów Pucharu Świata. Można zatem wysnuć wnioski, że zakończenie kariery było dobrą decyzją. 

Czytaj także: Pożary w Australii. Nie żyją 24 osoby, zwierzęta giną w męczarniach

Powód? Bardziej stabilne zatrudnienie

Gabriel Karlen w facebook’owym oświadczeniu wyjaśnił też oczywiście powody swojej decyzji. Jak wyglądały kulisy zmiany profesji? Banalnie. Skoczek… dostał lepszą ofertę pracy. 

Otrzymałem niedawno ofertę pracy z jednej z francuskich firm, która poszukiwała osób mówiących w języku francuskim do swojego biura w Krakowie. Po długich rozważaniach, zdecydowałem się przyjąć propozycję. To punkt zwrotny w moim życiu, ale i szansa (…) na podjęcie nowych, pozasportowych wyzwań. 

Na koniec sportowiec dodał, że cieszy się, że mógł zakończyć swoją przygodę z narciarstwem w “domu” wśród fanów, rodziny i przyjaciół. Ostatni konkurs, w jakim wziął udział to przedświąteczne zawody w szwajcarskim Engelbergu.

Komentarze