Dostałeś wiadomość od Allegro? Nie przelewaj żadnych pieniędzy!

Allegro / fot. bankier.pl

Różnego rodzaju oszustwa związane z wyłudzaniem pieniędzy w internecie to nic nowego. Co chwilę słyszymy nie tylko o nowych przypadkach okradzionych osób, ale i nowych zagrywkach oszustów. Podejrzane wiadomości z ponagleniem dotyczącym dokonania jakieś wpłaty o niewielkiej wysokości nie zawsze wzbudzają podejrzenia. Szczególnie, jeśli rzekomo pochodzą z serwisów, z których korzystamy dosyć często. 

O nowym sposobie wyłudzania danych poinformował użytkownik serwisu dobreprogramy.pl, pisząc mejla do redakcji. W wiadomości poprosił o przekazanie ostrzeżenia innym internautom, aby zachowali czujność we właściwym momencie. Oszustwo związane jest z działalnością na Allegro. 

Czytaj także: Pożary w Australii. Nie żyją 24 osoby, zwierzęta umierają w męczarniach

Podejrzana wiadomość z ponagleniem zapłaty 

Mechanizm działania przestępców jest właściwie zwykle taki sam. Dostajemy wiadomość, która zgodnie z wszystkimi przesłankami pochodzi z dobrze nam znanego serwisu. Zawiera zazwyczaj nakaz zapłaty niewielkiej kwoty (zazwyczaj kilka złotych). Wytłumaczeniem jest niedokończona płatność, dodatkowe koszty czy – tak jak w przypadku opisywanym przez serwis dobreprogramy.pl – niezapłacona prowizja Allegro. Do płatności prowadzi link zawarty w treści wiadomości. Łatwo się domyślić, że jest to narzędzie przy pomocy którego oszust wykradnie nasze dane. Później natomiast będzie mógł użyć pozyskanych informacji, żeby np. wyczyścić nam konto bankowe. Czy jest jakiś sposób, aby bronić się przed wpadnięciem w sidła takiego oszusta? Owszem!

Czytaj także: Tragedia w Kamieniu Pomorskim. Lata walki o odszkodowanie bez skutku

Najważniejsze: zwracaj uwagę na szczegóły

O prawdziwości danej wiadomości powiedzą nam szczegóły takie jak logo rzekomego nadawcy, kolorystyka szaty graficznej czy rodzaj użytej czcionki. Wszystko, co wywoła jakiekolwiek wątpliwości powinno być dla nas znakiem ostrzegawczym. W przypadku, kiedy nie jesteśmy pewni czy wiadomość naprawdę pochodzi od wskazanego serwisu, możemy napisać osobnego mejla z pytaniem czy np. Allegro faktycznie wysyła do swoich użytkowników tego typu wiadomości. 

Warto również nagłaśniać takie próby wyłudzeń, żeby żaden inny – mniej podejrzliwy czy spostrzegawczy internauta – nie dał się w ten sposób oszukać. 

Komentarze