Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Nakła nad Notecią. 13-letni Natan zginął w wypadku na ulicy Mroteckiej. Chłopiec poruszał się na hulajnodze, gdy doszło do zderzenia z autobusem. Mimo akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło 21 września. Nastolatek znajdował się na hulajnodze i wjechał na przejście dla pieszych. W tym samym miejscu znajdował się autobus. Doszło do zderzenia, w wyniku którego 13-latek odniósł śmiertelne obrażenia.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Mimo podjętych działań chłopca nie udało się uratować. Kierujący autobusem 55-letni mężczyzna był trzeźwy. Okoliczności i dokładny przebieg wypadku są wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratury.
Natan był członkiem młodzieżowej drużyny strażackiej
Po śmierci 13-latka Nakło pogrążyło się w żałobie. Natan należał do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej działającej przy OSP Nakło nad Notecią. Druhowie pożegnali swojego młodego kolegę i przekazali wyrazy współczucia jego rodzinie.
Chłopiec był także związany ze sportem. Grał w piłkę nożną i trenował sporty walki. Po jego śmierci Natana żegnały również środowiska sportowe, z którymi był związany.
Na miejscu pojawiły się znicze i pluszak
Miejsce tragedii szybko stało się miejscem pamięci. Przy ulicy Mroteckiej mieszkańcy pozostawili znicze oraz pluszową maskotkę. Śmierć dziecka poruszyła lokalną społeczność.
Ostatnie pożegnanie 13-letniego Natana zaplanowano na sobotę, 26 września. Uroczystości rozpoczną się o godz. 10 w kaplicy cmentarnej w Nakle nad Notecią. Po mszy żałobnej chłopiec zostanie odprowadzony na miejsce spoczynku.
Źródło: o2.pl

