Zima w styczniu: śnieżyce i mrozy już niedługo? Są prognozy!

Zima

Święta Bożego Narodzenia już dawno za nami, a za oknem nadal ani śladu zimy. Ostatnimi czasy z zimowej aury mamy do czynienia tylko ze skrobaniem szyb samochodów. Kiedy możemy spodziewać się śniegu? I czy w ogóle mamy czego wyczekiwać?

Coraz częściej możemy mieć do czynienia z opinią, że prawdziwa zima to pieśń przeszłości. Zmiany klimatyczne i wzrost średniej temperatury na powierzchni Ziemi mają doprowadzić do definitywnego ocieplenia klimatu. Bezpośrednim tego skutkiem byłoby przesunięcie stref klimatycznych. Moglibyśmy się zatem raz na zawsze pożegnać ze śnieżnymi, mroźnymi zimami. Już teraz ciężko jest o kilka białych płatków, a temperatura (nawet w grudniu czy styczniu) nieczęsto spada poniżej zera stopni. Jak będzie wyglądała pogoda w najbliższym czasie i czy możemy spodziewać się jakieś zmiany?

Czytaj także: Lewandowski znów niedoceniony. Bez top 10 w „MARCA 100”

Niż znad Rosji popsuje pogodę

Okazuje się, że już jutro pogoda ma się trochę zepsuć. Powodem zmiany jest napływający znad Rosji niż atmosferyczny. Musimy przygotować się  na trochę chłodniejsze powietrze, a także opady. Synoptycy prognozują przelotne opady śniegu z deszczem, a czasem nawet samego śniegu. W przerwach między deszczem i śniegiem możemy jednak liczyć na przejaśnienia, a nawet słońce! Na północy Polski trzeba się też przygotować na silniejsze porywy wiatru, nawet do 70 km/h.

Czytaj także: Najgorszy polityk wybrany. Kto nim został?

Temperatura spadnie poniżej zera, ale nie będą to drastyczne zmiany. Nocami będziemy mieć do czynienia z przymrozkami, zatem warto zawczasu zaopatrzyć się w skrobaczki lub odmrażacze do szyb. Trzeba też będzie wziąć pod uwagę zachowanie rano bezpiecznego zapasu czasu na odmrażanie szyb!

Jak będzie wyglądać styczeń w pogodzie? 

Według prognoz amerykańskiej Narodowej Służby Oceanicznej i Atmosferycznej na przełomie 2019 i 2020 roku powinniśmy spodziewać się załamania pogody i mrozów aż do minus 20 stopni. Najnowsze przewidywania wskazują jednak na to, że styczeń będzie jednak pełny ciepłych dni. Chociaż nie jest również wykluczone, że zima znienacka zaatakuje! Trzeba się jednak nastawić przede wszystkim na częste opady.

Komentarze