Close Menu
    Ostatnie wiadomości

    „Nigdy nie przeprosił szczerze”. Prokurator żąda 8 lat więzienia dla Majtczaka. Matka Martyny wyszła z sali

    2026-10-09 20:12

    Alarm przed krakowską szkołą. Świadkowie zobaczyli 10-latka z tasakiem

    2026-10-09 13:10

    Chcieli zabić 60 osób? Czy dramatyczne doniesienia ze szkół mają ze sobą związek?

    2026-10-08 16:50
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Dzieje się!
    • „Nigdy nie przeprosił szczerze”. Prokurator żąda 8 lat więzienia dla Majtczaka. Matka Martyny wyszła z sali
    • Alarm przed krakowską szkołą. Świadkowie zobaczyli 10-latka z tasakiem
    • Chcieli zabić 60 osób? Czy dramatyczne doniesienia ze szkół mają ze sobą związek?
    • Wszedł do lasu i nagle zniknął. Rodzina 73-latka przeżyła dramat
    • Atak nożem w szkole. Uczeń rzucił się na woźną
    • Ksiądz zatłukł siekierą i podpalił podopiecznego! To nie koniec szokujących informacji
    • Jechał 270 km/h. Chwilę później na S10 rozegrał się dramat
    • Atak nożownika w szkole! Są ranni
    Facebook X (Twitter)
    Wyborcza24Wyborcza24
    • Strona główna
    • Kraj
    • Świat
    • Wiadomości
    • Lifestyle
    • Biznes
    • Polityka
    • Celebryci
    • SPORT
    • Kontakt
    Wyborcza24Wyborcza24
    Strona główna»Kraj»Ostatnie słowa papieża. O czym naprawdę mówił milczący Jan Paweł II?
    Kraj

    Ostatnie słowa papieża. O czym naprawdę mówił milczący Jan Paweł II?

    Justyna WalewskaJustyna Walewska2025-04-02 08:413 minuty czytania
    Facebook Twitter LinkedIn Telegram Pinterest Tumblr Reddit Email
    Udostępnij
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Gdy umiera człowiek, który dla milionów był kimś więcej niż tylko głową Kościoła, słowa – nawet te nieliczne – nabierają szczególnej wagi. W przypadku Jana Pawła II każde zdanie, każdy półszept urasta do rangi objawienia. W ostatnich chwilach życia, gdy jego ciało odmawiało już posłuszeństwa, papież wypowiedział słowa, które dziś brzmią niemal jak testament: „Pozwólcie mi odejść do domu Ojca.”

    Przemilczane dramaty

    To, co dzieje się przy umierającym papieżu, jest zawsze po trochu liturgią, po trochu spektaklem, a po trochu walką o narrację. W przypadku śmierci Jana Pawła II nie było inaczej. Wiadomość o jego ostatnich słowach pojawiła się w mediach stosunkowo późno. Wcześniej mówiło się raczej o jego milczeniu – tym wymuszonym przez postępującą chorobę Parkinsona i niewydolność układu oddechowego. Milczenie to zresztą było interpretowane jako symboliczne. Papież, który przemawiał do tłumów, który przez ponad dwie dekady był głosem Kościoła, umierał w ciszy. Czy to było przypadkiem?

    Kardynał Dziwisz ujawnia, że słowa „pozwólcie mi odejść do domu Ojca” padły w sobotni wieczór, 2 kwietnia 2005 roku. Wypowiedział je po włosku, skierowane były do obecnych przy jego łożu współpracowników. Wcześniej – w piątek – miał jeszcze wypowiedzieć inne zdanie: „Szukam was. Przyszedłem do was wszystkich.” Słowa dziwne, być może halucynacyjne, być może głęboko metaforyczne. Może to echo jego duszpasterskiej misji, która w ostatnim momencie życia została sprowadzona do egzystencjalnego minimum – do aktu obecności.

    Ikonografia śmierci

    Śmierć Jana Pawła II była nie tylko wydarzeniem religijnym, lecz także medialnym. Była spektaklem globalnym, transmitowanym niemal na żywo. Obrazy z Watykanu obiegły cały świat – tłumy na placu św. Piotra, modlitwy, łzy. W centrum tego wszystkiego było jedno ciało – zmęczone, schorowane, uwięzione w łóżku, ale jednocześnie symboliczne. Papież nie ukrywał swojej słabości, co samo w sobie było aktem odwagi. Nie odszedł „po cichu”, choć jego ostatnie słowa tonęły w ciszy.

    To, jak umierają ludzie wielcy, mówi wiele o epoce. Jan Paweł II nie zmarł nagle, nie zginął śmiercią tragiczną. Jego odejście było długim procesem, spektaklem słabości, w którym ciało i duch oddzielały się powoli. Być może właśnie dlatego jego ostatnie zdanie brzmi tak prosto – bo nie było już potrzeby tworzenia wielkich narracji.

    Odejście jako powrót

    „Dom Ojca” – to sformułowanie, którego użył Jan Paweł II, jest częścią języka Kościoła, ale też metaforą niezwykle uniwersalną. Odejście do domu oznacza powrót. Nie ma tu lęku, nie ma dramatyzmu. Jest zgoda. W tym sensie ostatnie słowa papieża nie są wezwaniem do lamentu, lecz zaproszeniem do akceptacji. Być może są też jego najcichszą, ale najpełniejszą homilią – o przemijaniu, o godzeniu się z własną kruchością, o odejściu, które jest dopełnieniem życia, nie jego zaprzeczeniem.

    W świecie, który panicznie boi się śmierci, te proste słowa stają się kontrkulturowym manifestem.

    źródło zdjęcia: https://x.com/BitesOfTime/status/1907289133841588551/photo/1

    Anna Miller

    dom Ojca duchowość Jan Paweł II Kościół Katolicki ostatnie słowa pamięć papieża religia śmierć papieża strona główna umieranie Watykan
    Udostępnij. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Podobne artykuły

    „Nigdy nie przeprosił szczerze”. Prokurator żąda 8 lat więzienia dla Majtczaka. Matka Martyny wyszła z sali

    2026-10-09 20:12

    Alarm przed krakowską szkołą. Świadkowie zobaczyli 10-latka z tasakiem

    2026-10-09 13:10

    Chcieli zabić 60 osób? Czy dramatyczne doniesienia ze szkół mają ze sobą związek?

    2026-10-08 16:50

    Wszedł do lasu i nagle zniknął. Rodzina 73-latka przeżyła dramat

    2026-10-08 16:20

    Atak nożem w szkole. Uczeń rzucił się na woźną

    2026-10-08 10:13

    Ksiądz zatłukł siekierą i podpalił podopiecznego! To nie koniec szokujących informacji

    2026-10-07 18:24
    Odpowiedz Anuluj odpowiedź

    Nie przegap
    Aktualności

    „Nigdy nie przeprosił szczerze”. Prokurator żąda 8 lat więzienia dla Majtczaka. Matka Martyny wyszła z sali

    Proces Sebastiana Majtczaka, oskarżonego w sprawie tragicznego wypadku na autostradzie A1, zbliża się do finału.…

    Alarm przed krakowską szkołą. Świadkowie zobaczyli 10-latka z tasakiem

    2026-10-09 13:10

    Chcieli zabić 60 osób? Czy dramatyczne doniesienia ze szkół mają ze sobą związek?

    2026-10-08 16:50

    Wszedł do lasu i nagle zniknął. Rodzina 73-latka przeżyła dramat

    2026-10-08 16:20
    Społeczności
    • Facebook
    • Twitter
    Ostatnie wiadomości

    „Nigdy nie przeprosił szczerze”. Prokurator żąda 8 lat więzienia dla Majtczaka. Matka Martyny wyszła z sali

    2026-10-09 20:12

    Alarm przed krakowską szkołą. Świadkowie zobaczyli 10-latka z tasakiem

    2026-10-09 13:10

    Chcieli zabić 60 osób? Czy dramatyczne doniesienia ze szkół mają ze sobą związek?

    2026-10-08 16:50

    Wszedł do lasu i nagle zniknął. Rodzina 73-latka przeżyła dramat

    2026-10-08 16:20
    Facebook X (Twitter)
    • Strona główna
    • Polityka prywatności
    © 2026 https://wyborcza24.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.