Szokujące wyznanie Królowej Życia! W więzieniu przeszła…

"Królowe życia" - Dagmara opowiada o swojej przeszłości / fot. media społecznościowe

Dagmara Kaźmierska to chyba najbardziej rozpoznawalna postać programu “Królowe Życia” emitowanego przez stację TTV. Gwiazda ma za sobą naprawdę burzliwą przeszłość. Swoimi wspomnieniami zdecydowała się podzielić w wywiadzie udzielonym Wirtualnej Polsce. 

Gwiazda programu “Królowe Życia” postanowiła podzielić się swoją historią. Przez kilka lat Dagmara prowadziła agencję towarzyską w Kłodzku. W Polsce taka działalność jest nielegalna, zatem biznes prędzej czy później zostałby wykryty przez organy ścigania. Okazało się jednak, że całą sprawę na policję zgłosiła jedna z dziewczyn pracujących w agencji. Renata W. trafiła do agencji w 2006 roku, ale nie wiedziała w jakim charakterze będzie tam pracować. Dom publiczny działał pod przykrywką zwykłego baru. Wszyscy w okolicy wiedzieli jednak co się tam faktycznie dzieje. Kobieta zdecydowała się nagłośnić proceder i sprawą zainteresowała się prokuratura. Ostatecznie “działalność” zlikwidowano 19 lutego 2008 roku. Królowa Życia zarzuty usłyszała rok później, a w wyniku przeprowadzonego postępowania skazana została na karę więzienia. Spędziła tam łącznie 14 miesięcy. 

Czytaj także: Edyta Górniak w coraz gorszym stanie! Co się z nią dzieje?

W Polsce to nie jest legalne, pojawiły się problemy, jedno pociągnęło drugie i trzeba było się na jakiś czas pożegnać z wolnością. Brak komfortu to nic, wszystko idzie przeżyć za wyjątkiem tego, że nie masz wolności i tęsknisz za bliskimi, tego nie da się opisać – opowiadała celebrytka. Warto wspomnieć, że syn Dagmary, Conan, w chwili kiedy trafiła do więzienia miał zaledwie osiem lat – On to strasznie przeżywał, odchodził od zmysłów. Ja się o niego bałam, całe noce płakałam i byłam sina. On to strasznie przeżył, gorzej niż ja.

Jak wyglądał powrót do rzeczywistości? Gwiazda programu “Królowe życia” wspominała, że pierwszą rzeczą jaką zrobiła po wyjściu z więzienia było zjedzenie barszczu z uszkami. “Babcia dla mnie specjalnie robiła, ja tylko to chciałam i spotkać się z moimi bliskimi” – opowiedziała Dagmara Kaźmierska.

Czytaj także: Tenisista uderzył ojca rakietą na korcie. Dostanie szlaban?

Komentarze