ŚMIERĆ w gronie KACZYŃSKIEGO!

Nie żyje posłanka PiS Jolanta Szczypińska. Miała 61 lat. Polityk zmagała się z „poważnymi powikłaniami” po chorobie. Informację potwierdził poseł PiS Jan Mosiński.

– To przykra i smutna informacja, która z pewnością dotknie nie tylko nas, jako członków Prawa i Sprawiedliwości, ale także wielu ludzi, których znała bezpośrednio i pośrednio – chociażby przez portale społecznościowe. Wiedzieliśmy, że jest ciężko, ale nie myśleliśmy, że tak to się skończy. Będziemy ją zawsze wspominać i pozostanie w naszej pamięci – powiedziała rzecznik PiS Beata Mazurek.

Jolanta Szczypińska w sobotę ok. godz. 11:00. Pod koniec listopada trafiła do szpitala. Posłanka PiS zmagała się z „poważnymi powikłaniami” po zabiegu operacyjnym. – Jola jest w szpitalu. Walczy z poważnymi powikłaniami po wcześniejszej chorobie. Wspieramy ją. Ma bardzo dobrą opiekę, ale modlitwa na pewno pomoże – mówiła wówczas polityk partii rządzącej.

Według informacji, do których dotarła Wirtualna Polska, tym razem nie chodziło o kolejny nawrót choroby nowotworowej, z którą od lat walczyła posłanka. Jolanta Szczypińska cierpiała na powikłania po zabiegu urologicznym, któremu niedawno musiała się poddać. I choć choroba jest uleczalna, stan posłanki był ciężki. Lekarze musieli wdrożyć żywienie pozajelitowe.

Kilka lat temu posłanka Jolanta Szczypińska chorowała na raka. Za rządów PO, w ramach solidarności z pacjentami, którzy długo czekali na leczenie, odmówiła terapii. Ale jej obecne problemy nie są związane z chorobą nowotworową. – Msza święta w intencji powrotu do zdrowia pani poseł Jolanty Szczypińskiej odbyła się w czwartek rano w sejmowej kaplicy. I msze w intencji pani poseł są odprawiane również w Chojnicach, Lęborku, Słupsku, czy Miastku. Wielu ludzi modli się za panią poseł o jej powrót do zdrowia – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” poseł PiS Aleksander Mrówczyński.

/wp.pl



Komentarze



NIE ŻYJE gwiazda Top Model!

Serwis TMZ poinformował o śmierci Jael Strauss, byłej uczestniczki „America’s Next Top Model”. Dwa miesiące temu 34-latka dowiedziała się, że ma IV stadium raka piersi. Zaczęła leczenie, ale zdecydowała się je przerwać i 22 listopada w Święto Dziękczynienia, przeniosła się do hospicjum.

Jael Strauss zmarła 4 grudnia w hospicjum, do którego przeniosła się 22 listopada. Wówczas dowiedziała się, że jej rak jest nieuleczalny i zaatakował także inne narządy. TMZ dowiedział się, że Strauss od kilku dni była nieprzytomna, a jej stan pogorszył się w poniedziałek.
O druzgocącej diagnozie Strauss poinformowała na początku października na swoim Facebooku. Miesiąc później napisała, że zakończyła leczenie. – „Pierwsza noc w hospicjum. Tyle rzeczy nigdy nie dowiem się o życiu. Albo o śmierci. Tak wielu rzeczy” – napisała. Wyjaśniła także, że lekarze byli w stanie jedynie przedłużyć jej życie zaledwie o kilka miesięcy. W ostatnim poście wyznała, że nie chce umierać. – „Potrzebuję jeszcze jednego z tych cudów, które otrzymałam w 2013 roku” – napisała odnosząc się do pokonania nałogu narkotykowego.

Strauss przez wiele lat była uzależniona od metaamfetaminy, tabletek przeciwbólowych i kokainy. Z powodu nałogu straciła szansę na zrobienie kariery, którą dał jej udział w „America’s Next Top Model”.
Rodzina Strauss relacjonowała, że niekiedy znikała z domu na całe miesiące, a oni nie mieli pojęcia co się z nią dzieje. Za każdym razem wracała w gorszym stanie – zarówno psychicznym jak i fizycznym – wychudzona, z pogniłymi zębami i głębokimi bruzdami na twarzy. Dzięki bliskim udało jej się zerwać z wyniszczającym nałogiem.

 

/FAKT24.pl



Komentarze



Pogrzeb prezydenta. Lech Wałęsa…

Lech Wałęsa chce wziąć udział w pogrzebie George’a H. W. Busha. Poprosił o pomoc w zorganizowaniu wyjazdu Kancelarię Prezydenta oraz MSZ.

O zaproszeniu skierowanym do Lecha Wałęsy poinformowały „Wydarzenia” Polsatu. Prezydent Wałęsa liczy na pomoc Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Kancelarii Prezydenta w zorganizowaniu wyjazdu. Wałęsa uznawał zmarłego prezydenta za swojego przyjaciela w dawnych czasach. – Jestem bardzo za tym, żeby tam był, to był ten polski prezydent, który z nim współpracował – powiedział w Polsat News Aleksander Kwaśniewski.

Andrzej Duda zapowiedział już, że pojawi się na pogrzebie George’a H. W. Busha . Uroczyste pożegnanie odbędzie się w środę, która zostanie ogłoszona dniem żałoby narodowej. Trumna z ciałem przed pogrzebem zostanie wystawiona na widok publiczny w rotundzie pod kopułą Kapitolu. Do tej pory w ten sposób uhonorowano ok. 30 osób.

George Herbert Walker Bush zmarł w sobotę. Miał 94 lata.

”Ta śmierć to gromy cios dla wszystkich – mimo sędziwego wieku prezydenta nikt się z nim nie żegnał. Zmarła ikona wolności. Także w Polsce.” – mówi były dyplomata RP w USA.

/Polsat News, WP.pl



Komentarze



NIE ŻYJE prezydent USA!

Bliscy prezydenta o śmierci zostali powiadomieni specjalnym kodem. To ogromny szok dla całego kraju. „Media na całym świecie łączą się w bólu z USA.” Prezydent zmarł z powodu…czytaj dalej>>



Komentarze



NIE ŻYJE bramkarz reprezentacji Polski!

W wieku 66 lat zmarł Andrzej Fischer – były bramkarz reprezentacji Polski, uczestnik mistrzostw świata w 1974 roku i jednocześnie brązowy medalista tejże imprezy.

 

Fischer wystąpił w dwóch meczach Biało-Czerwonych przed mundialem w 1974 roku. Jego debiut przypadł na wyjazdowy mecz z Haiti (1:2), w którym wystąpił przez 90 minut, a później zagrał jeszcze połowę spotkania przeciwko Grecji (2:0). Ówczesny bramkarz Górnika Zabrze znalazł się w kadrze Kazimierza Górskiego na niemiecki mundial i wrócił do Polski w glorii członka trzeciej drużyny świata.

W 1982 roku Fischer przeszedł do niemieckiego SVA Bochum Hoeveln, a następnie występował VfR Aalen. Po zawieszeniu piłkarskich butów na kołku został w Niemczech, gdzie żył do swoich ostatnich dni.



Komentarze



NIE ŻYJE 4-miesięczny chłopczyk! „Nie nadawał się na oddział” UTOPIŁ się w wymiotach!

Mamę z 4-miesięcznym Filipkiem najpierw odesłano do domu, następnie stan chłopca zbagatelizował lekarz rodzinny. Chłopiec zmarł.

W poniedziałek 19 listopada mama małego Filipka zauważyła silną biegunkę dziecka. We wtorek pojawiły się wymioty, którymi Filip się dławił. Mama z dzieckiem udała się na Oddział Ratunkowy Szpitala w Chełmie.

„Pediatra po osłuchaniu dziecka, stwierdził lekkie odwodnienie synka. Powiedział, że nie nadaje się na oddział i kazał podawać mu smecte i obserwować. W domu dziecko piszczało, wymioty i biegunka były na zmianę przez całą noc. Gdy próbował usnąć, piszczał jakby coś go bolało” – mówi w rozmowie z naszą redakcją Pani Magdalena.

W środowy poranek Pani Magdalena zadzwoniła do lekarza rodzinnego, prosząc o wizytę domową, bo Filipek jest w ciężkim stanie. Tam spotkała się z odmową. – „Dostałam odpowiedź, że jest dużo chorych i nie ma takiej opcji. Kazali mi przyjechać po godz. 17” – dodaje Pani Magdalena.

Pani Magdalena z Filipkiem udała się do pediatry na umówioną wizytę i otrzymała skierowania do szpitala, bo dziecko było blade i odwodnione. Po otrzymaniu skierowania Pani Magdalena pojechała z synkiem do domu, żeby spakować potrzebne rzeczy do szpitala.

„Pojechałam do domu spakować siebie i dziecko. Podczas pakowania rzeczy zaniepokoiła mnie ta cisza. Filip zasnął… i już się nie obudził. Mimo godzinnej próby reanimacji przez ratowników nie udało się uratować mojego synka. Utopił się podczas snu we własnych wymiotach” – relacjonuje.

Sprawa od razu została skierowana do Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Decyzją prokuratora ciało 4-miesięcznego Filipka zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji zwłok. Ta odbyła się dzisiaj w Lublinie. Jej wyniki mają wskazać przyczynę śmierci chłopca.

Od wyników sekcji zwłok zależy, w jakim kierunku będzie pokierowane śledztwo w sprawie śmierci chłopca. Kto zawinił? – „Haniebne zaniedbanie było już w pogotowiu w Chełmie. Odesłanie matki z chorym dzieckiem. Zbagatelizowanie sprawy, że przyjechała matka z byle czym” – mówi redakcji Spotted Lublin rodzina dziecka.

UDOSTĘPNIJ TEN TEKST!

 

/Spotted Lublin



Komentarze



Śmierć gwiazdy „RANCZO”.

W internecie krążyła wiadomość o śmierci Franciszka Pieczki. Aktor żyje, a cała sprawa to nielicujący z godnością człowieka fake news. Największe oburzenie wynika z tego, że dla chwilowej popularności plotkarskie serwisy internetowe z pełną premedytacją publikują nieprawdziwe informacje i to całkiem bezkarnie. A zaskoczeni internauci w dobrej wierze powtarzają te wiadomości.

 

18 stycznia tego roku Franciszek Pieczka skończył 90-lat. W ciągu całej swojej kariery zawodowej stworzył kilkaset postaci teatralnych i filmowych, których jako widzowie nigdy nie zapomnimy. To on zagrał m.in. legendarnego Gustlika w „Czterech Pancernych” czy Stacha Japycza w „Ranczu”, z czego może znać go młodsze pokolenie widzów. Zagrał też m.in. w ekranizacjach tak kultowych książek, jak: „Wesele”, „Quo Vadis” czy „Chłopi”.

-„ To okropne. Jak można w taki sposób żerować na ludziach.” 

-„ Nie mogę sobie wyobrazić jaki człowiek to pisał”

-„Karać wysoko za takie treści!” 

– komentują wpis oburzeni ludzie.

Urodził się i wychowywał w Godowie, wsi położonej w powiecie wodzisławskim na Górnym Śląsku. W Godowie był organistą w miejscowym kościele i pracował na roli. Był najmłodszy z sześciorga rodzeństwa. Od najmłodszych lat interesował się kinem. Chodził pieszo na seanse kinowe do Wodzisławia albo czeskiej Zawady.

Po II wojnie światowej studiował aktorstwo. Absolwent PWST w Warszawie (1954). Debiutował w Teatrze Dolnośląskim w Jeleniej Górze. Potem przeniósł się do prowadzonego przez Krystynę Skuszankę Teatru Ludowego w Nowej Hucie, gdzie występował w latach 1955–1964. W latach 1974–2015 aktor Teatru Powszechnego w Warszawie.

Żoną aktora przez 50 lat była Henryka, która zmarła w 2004.

Franciszek Pieczka jest honorowym obywatelem gminy Godów.



Komentarze