Burza w programie „Kawa na ławę”. Łukasz Rzepecki pod ostrzałem niewygodnych pytań

Emisja programu „Kawa na ławę” na antenie TVN24 zakończyła się burzliwą awanturą, która wybuchła między Joanną Scheuring-Wielgus a Łukaszem Rzepeckim, doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. Spotkanie, które odbyło się w niedzielę, skupiło się głównie na kontrowersjach związanych z aferą gruntową i mandatami dla Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika. Jednakże, temat związany z ustawą dotyczącą związków partnerskich również znalazł się w centrum uwagi.

Gośćmi Konrada Piaseckiego byli przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych, w tym Marcin Horała z PiS, Łukasz Rzepecki – doradca prezydenta Andrzeja Dudy, Przemysław Wipler z Konfederacji, Bartosz Arłukowicz z PO, Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy oraz Michał Kobosko reprezentujący Polskę 2050.

W trakcie programu, Rzepecki unikał odpowiedzi na pytanie dotyczące ustawy dotyczącej związków partnerskich, twierdząc, że nie ma jeszcze końcowego projektu. Zamiast tego, skupił się na krytyce osób, które zakłócały msze święte, co wywołało sprzeciw ze strony Scheuring-Wielgus.

Doradca Dudy oskarżył wcześniej minister sportu, Sławomira Nitrasa, oraz Scheuring-Wielgus o haniebne słowa w kontekście kościoła. W odpowiedzi Scheuring-Wielgus zdecydowanie podkreśliła swoje stanowisko. Broniła osób homoseksualnych i wyraziła sprzeciw wobec używania pejoratywnego języka w odniesieniu do tych spraw.

W wyniku wzajemnych przerw w wypowiedziach, Scheuring-Wielgus zdecydowanie uciszyła Rzepeckiego, mówiąc: „Niech pan nie będzie śmieszny”. Posłanka Lewicy podkreśliła, że osoby homoseksualne mają prawo do miłości i równości, a używanie pogardliwego języka wobec nich jest skandaliczne.

Cała sytuacja pokazała głębokie podziały i kontrowersje w polskiej polityce, zwłaszcza w kontekście kwestii społecznych, takich jak prawa osób LGBT. Awantura ta z pewnością zostanie utrwalona w pamięci widzów, ukazując skomplikowaną dynamikę polityczną w kraju.

Źródło: wp.pl

Andrzej Kosztowniak wyśmiał prezydenta na antenie Polsatu. Chodzi o historyczne pochodzenie prawa łaski

Komentarze