ATAK ISIS! Seria zamachów w Polsce! „Krwawe Święta”

Wielu krajom grozi kolejna fala zamachów dokonywanych przez organizację terrorystyczną Państwo Islamskie – ostrzegł sekretarz generalny Interpolu Juergen Stock. Dziś kolejne fakty wychodzą na jaw. Członkowie ISIS oficjalnie zapowiedzieli „krwawe Święta” – także w Polsce.

Jak wykrzyczał jeden z ekstremistów na nagraniu o którym poinformował redakcję emerytowany oficer służb specjalnych – „Zemścimy się za naszych braci w więzieniach”. Padły deklaracje o dużej skali zamachów, tuż przed świętami oraz w same święta. „Napięcie rośnie – już jest 22 grudnia – od wczoraj mamy kumulację ludzi w centrach handlowych – idealna okazja na zamach.” – tłumaczy oficer.

Jak zapowiada ISIS zamachy mają się odbyć w Niemczech, Francji, Belgii i Polsce. Dlaczego Polska? 

„Polska to kraj relatywnie wolny od zamachów, nie dochodzi u nas do zdarzeń podobnych do tych w Belgii czy Francji. To pokaz siły terrorystów – możemy atakować wszędzie. Nikt nie może czuć się bezpieczny”

Interpol wraz ze służbami specjalnymi krajów nieustannie monitoruje sytuację, stara się zapobiegać zamachom, jednak do sprawnego przeprowadzenia ataku niewiele trzeba.

”Nie można kontrolować każdego, terroryści nauczyli się dobrze prowadzić działania Interpolu tak by finalnie nie udało się zamachu udaremnić. Dobrze, że jeszcze terroryści nie mogą kupić samolotów bojowych.”

„Najbardziej zagrożona jest Warszawa. Później Trójmiasto, Kraków czy Aglomeracja Śląska.”

”ISIS marzy się spektakularny zamach, kilkaset ofiar, coś jak WTC II. Mówi się o samochodzie wypełnionym materiałem wybuchowym – nikt tego nie powstrzyma – kto jest w stanie , jeśli Interpol coś przeoczy, skontrolować auta wjeżdżające na parking.”

”Osobiście zalecam wstrzymanie się z bieganiem po sklepach. Mamy punkt kulminacyjny. W każdej chwili coś może się wydarzyć – a okres świąteczny to idealna okazja żeby zginęło wielu ludzi.”

Ekstremistów, którzy niebawem opuszczą więzienia Stock nazywa „ISIS 2.0”, czyli drugą falą terroryzmu, jaka może przelać się przez Europę. Przepisy karne wielu krajów Unii Europejskiej pozwalają na skazywanie osób, które były członkami organizacji terrorystycznych lub dokonywały zamachów w innych państwach. Pozwala to np. niemieckim sądom karać radykalnych islamistów, którzy – mając prawo pobytu w Niemczech albo obywatelstwo niemieckie – walczyli w szeregach Państwa Islamskiego w Syrii czy Iraku. Trudność z udowodnieniem konkretnych czynów prowadzi jednak do tego, że dżihadyści wracający z Bliskiego Wschodu dostają niskie wyroki: od 2 do 6 lat więzienia.

Jak twierdzi szef Interpolu, część skazanych po wyjściu z więzienia powróci w rejony konfliktów w Afryce czy Azji Południowo-Wschodniej, jednak wielu ekstremistów pozostanie w Europie. To właśnie oni mają stanowić największe zagrożenie.

Międzynarodowe Centrum Antyterrorystyczne w Hadze w raporcie z 2016 roku oceniło, że w wojnach w Syrii i Iraku walczyło w szeregach różnych organizacji terrorystycznych od 3922 do 4294 ludzi pochodzących z krajów Unii Europejskiej. Według szacunków Centrum, około 30 procent bojowników wróciło do Europy.

Tymczasem Egipskie władze poinformowały w czwartek o zabiciu ośmiu terrorystów i zatrzymaniu czterech. Przygotowywali oni w związku ze świętami Bożego Narodzenia zamachy na członków chrześcijańskiej mniejszości w kraju.
Egipskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało w komunikacie, że wszyscy oni należeli do organizacji Hasm, będącej frakcją Bractwa Muzułmańskiego, ugrupowania islamskiego odsuniętego od władzy w 2013 roku.

MSW w Kairze nie podało dokładnych danych dotyczących tego, kiedy i gdzie doszło do przeprowadzenia wspomnianej akcji przeciwko islamskim terrorystom. Zagrożenie jest realne.

Paweł Rzepecki




Komentarze



ZAMACH w Niemczech?!

Niemiecka Policja Federalna (Bundespolizei) ogłosiła alarm bezpieczeństwa na 14 największych lotniskach. Ma to związek z podejrzeniem przygotowywania zamachu w porcie lotniczym w Stuttgarcie przez islamskich terrorystów. Służby poszukują czterech osób.

Wśród 14 lotnisk objętych specjalną procedurą znalazły się między innymi porty w Berlinie, Monachium, Hamburgu i Frankfurcie. Alarm został ogłoszony po tym, jak kamery zarejestrowały podejrzane zachowanie grupy ludzi na lotnisku w Stuttgarcie.

Policja nie wyklucza, że osoby te mogły planować zamach terrorystyczny.

Trzy osoby miały obserwować lotnisko, jak informuje bild.de, co najmniej jedna z nich jest na policyjnej liście potencjalnie groźnych islamistów. Z informacji dziennika wynika, że ten sam mężczyzna tydzień temu został zauważony w samochodzie na niemieckich numerach w Paryżu przy lotnisku Charlesa de Gaulle’a, gdzie miał robić zdjęcia.

Wyciekły także informacje o planowanej serii zamachów w największych miastach Polski – o tym wkrótce tylko w Wyborczej24.pl

Paweł Rzepecki




Komentarze